|
|
wszystkich buchalterowbolBym mogl wymienima owych pulkownikowbolI oficerowb i podoficerowbolI szeregowych zliczyma bohaterow.olLecz bohatery tak podobne sobiebolTak jednostajnee stoi chlop przy chlopiebolJako rzad koni zujacych przy zlobiebolJak klosy w jednym uwiazane snopiebolJako zielone na polu konopiebolJak wiersze ksiazkib jak skiby zagonowbolJak petersburskich rozmowy salonow.olTyle dostrzeglemb ze jedni z MoskalowbolWyzsi od drugich na piema lub szesma calowbolMieli na czapkach mosiezne literyolJakby lysinki c to grenadyjerysrolI bylo takich trzy zgraje wasalow.olZa nimi nizsi stali w mnogich rzedachbolJak pod lisciami ogorki na grzedach.ol?eby rozroznima pulki w tej piechociebolTrzeba miema bystry wzrok naturalistybolKtory przeglada wykopane w blocieolI gatunkujeb i nazywa glisty.olZagrzmialy traby c to konne orszakibolI rozmaitszeb ul |